Hey :** To znowu ja Selena. Oto kolejny dzień z mojego życia.Był wczesny ranek kiedy wstałam, przetarłam oczy dłońmi i spojrzałam na zegarek była 5.43 a ja nie mogłam spać. a co najgorsze dziś sobota .! "Heh no co poradzić jak się już obudziło to trzeba by wstać" jak też powiedziałam tak też uczyniłam. Ubrałam się i poszłam na spacer do parku. Usiadłam na pobliskiej ławce i zaczęłam myśleć o babci kiedy zanim się zorientowałam ktoś mnie przestraszył. Podniosłam wzrok zobaczyłam Bimbera. " Ughh czego chcesz .?" powiedziałam znudzona. " Y pogadać .? "." Ale nie ma o czym ..." jednak Justin ciągnął dalej."Daj mi szansę chcę z tobą pogadać, proszę *.*" zrobił te swoje "słodkie oczka" i popatrzał na mnie zalotnym wzrokiem. " Wkurwiasz mnie ostatnio .!" powiedziałam po czym wystawiłam mu język. Resztę poranka spędziłam z Bieberem, wiem to dziwne ale cóż poradzić .? Wróciłam do domu około godziny 8.00 w przedpokoju zastałam ostro zdenerwowanych rodziców."Gdzieś ty była .? " krzyczał tata. Postanowiłam wszystko odwrócić w żart." Chcesz wiedzieć prawdę .? Okey a więc byłam w parku z Justinem Bieberem" uśmiechnęłam się. " Dosyć tego .! Przez cały weekend siedzisz w domu .!" krzyknął. Nie było sensu płakać bo i tak nie wezmę ich na litość. Po prostu poszłam do swojego pokoju. Nie trwało to długo jak mama weszła do mojego pokoju." Córeczko muszę Ci coś powiedzieć ... bo ja z tatą chcieliśmy się odstresować od pracy i pojechać na weekend na biwak. Jednak ojciec nie ustępuje i nalega abyś została w domu. Mam nadzieję że zachowasz się dojrzale.Bo Chad jedzie z nami i nie ma Cię kto pilnować..." uśmiechnęłam się" A mogę zaprosić na noc Miley .?" zapytałam cwaniacko. " Tak, tego swojego Biebera też możesz zaprosić" powiedziała i parsknęła śmiechem a ja patrzyłam na nią jak na idiotkę. Uśmiechnęłam się i położyłam na łóżku wyciągając telefon i dzwoniąc do Mils ;) Nie minęła godzina jak rodzice pojechali i zjawiła się Miley z Elitą i z BIMBEREM .! Kiedy weszli Justin cały czas dziwnie się na mnie patrzył ale nie zwracałam na to uwagi ;) Noc była boska, całą noc piliśmy, tańczyliśmy i koło 3.00 mieliśmy policyjną interwencję ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. A na drugi dzień poszliśmy do parku. Trochę się stresowałam bo mam szlaban ale im tego nie powiem xD Mówi się trudno i żyje dalej ;D Najbardziej denerwował mnie ten wzrok Justina, nie chciałam się do niego odzywać więc koło 24.00 napisałam mu sms'a [ Hey ;* O co ci chodziło wtedy u mnie .? ] czekałam chyba z 20 minut i nic. Nagle ktoś zadzwonił usłyszałam piosenkę Allstar Weekend i aż odechciało mi się odbierać ... Ale trudno odebrałam //J: Hey to ja Justin//S:No nareszcie//J: Po prostu otwórz balkon .!// Obróciłam się a na balkonie stał On .! Bez wahania otworzyłam i wpuściłam go do środka. " Twoi rodzice są w domu .?" mówił siadając na moim łóżku." Tak ale śpią.." usiadłam obok niego. " Słuchaj chodzi o to że wtedy w parku nie dałaś mi czegoś powiedzieć a potem przez całą imprezę mnie ignorowałaś ..." przerwała mu " Skąd miałam wiedzieć że chcesz gadać ze mną przy kumplach .?"."Ughh... wiem że to dziwnie wygląda ale ... Ty mi się podobasz a ja Tobie wręcz przeciwnie .." wbił wzrok w ziemię a ja siedziałam jak wryta. " Co ja sobie wyobrażałem .? Że rzucisz mi się w ramiona .? Jestem nikim .!". Nic nie odpowiedziałam tylko pocałowałam go. "Wcale nie jesteś nikim ;)" na jego twarzy zagościł uśmiech i ponownie się pocałowaliśmy. Tak spędziliśmy połowę nocy leżąc na łóżku i całując się ... Nawet nie wiem kiedy zasnęłam ale jak obudziłam się w poniedziałek to jego nie było a balkon był otwarty xD Ubrałam się i zadzwoniłam do Miley aby do mnie przyszła, była godzina 8.25 więc i tak już spóźniłam się do szkoły postanowiłam że nie pójdę wcale. Około godziny 9.00 zjawiła się Miley strasznie zdyszana...
C.D.N
UU... podoba mi się:D
OdpowiedzUsuńOj. Dzieje się ; ) Czekam na następny. xD
OdpowiedzUsuń